|
01-09-2010 Kasia Trasę tę pokonaliśmy wraz a mężem na rowerach. To znaczy ja w 50% pchając rower pod górę, ale było warto ze względu na przepiękne widoki z Hali Gąsienicowej i oczywiście zjazd powrotny. Szlak zupełnie nie nadający się dla rowerzystów jeżdzących na rowerze okazjonalnie. Jest to raczej szlak downhillowy, dla osób mających trochę wprawy i umiejętności jazdy w terenie. Szlak sam w sobie niezbyt urokliwy, ale dla amatorów rowerowej jazdy w terenie, szukających wyzwań w sam raz. W tym przypadku na pewno nie można mówić o monotonnii zwłaszcza podczas zjazdu powrotnego. Polecam. 11-07-2010 jacek Wracałem tym szlakiem z Murowańca ,jest cicho i spokojnie. Trochę niewygodnie jest schodzić po gładkich kamieniach i wieje nudą. Zgadzam się z przedmówcą że na rower ten szlak się nie nadaje. Jeśli chodzi o stronke ,to rewelacja. 26-04-2010 Paula Trasa jest monotonna, ale za to jest to najłatwiejsze dojście na Hale Gąsienicową zimą... raki, które przydają się nawet podczas dojścia przez boczań nie są tu potrzebne, nie ma też zagrożenia lawinami jak w przypadku doliny jaworzynki... więc jeśli ktoś zimą jest w tatrach pierwszy raz, nie ma sprzętu i doświadczenia, a chce się wybrać na wycieczkę to świetne miejsce... tym bardziej, ze już w okolicach schroniska możemy cieszyć oczy pięknym widokiem. 28-12-2009 Piotr Rabiej Szedłem tym szlakiem (jako dojście i powrót z Murowańca) w drodze na Przełęcz Krzyżne. 23-09-2009 zefka A mi się bardzo podobał ten szlak, cisza, pusto, co prawda kamienie utrudniały marsz, jednak na wędrówkę z dzieckiem jest ok.
|