|
07-10-2009 agaton Przeszłam tą trasę w odwrotnym kierunku w strugach deszczu. Widać że trasa jest mało uczęszczana, szlak miejscami wygląda na niemal zapomniany. Do tego wszędzie powalone drzewa... Atrakcyjność widokowa żadna. Chociaż z drugiej strony na Polanie Waksmundzkiej widziałam wilka - wrażenie niezapomniane! 13-08-2009 dora Bardzo lubię tę trasę. Cicho, spokojnie, bez tłoku. Traktuję ją zazwyczaj jako rozgrzewkę przed wyższymi partiami lub odpoczynek pomiędzy trudniejszymi szlakami. 19-06-2009 ius szłam tą trasą dwukrotnie.. na aklimatyzacje w sam raz, ale może sie w końcu znudzić. kilka niespodzianek widokowych po drodze. trasa idealna by pobyc tylko ze soba samym ;) 09-02-2009 Karola To schronisko ma klimat, pewnie przez brak natłoku turystów, a szarlotka pyszna jest zawsze :) 01-01-2009 Wacław Halny przerzedził smreki w dół od Wodogrzmotów i teraz, jak się dobrze przyjrzeć, to z drogi do MO widać schronisko w Starej Roztoce. Zapominane schronisko, wszyscy "pędzą w góry", a szkoda, bo z czasów, kiedy zdażało mi się w Tatrach nocować, to właśnie tam był swoisty, najlepszy klimat turystyczny. Tam miałem pierwsze spotkanie z misiem, który przyszedł zrobić przegląd schroniskowego śmietnika. Miłe spotkanie, bo miś był jeszcze w wieku młodzieńczym. Wszystkim, którym się w T. nie spieszy polecam całodzienną wycieczkę z Toporowej Cyrli do tego schroniska. Błogi spokój na trasie, prawie bez turystów. W jej trakcie, dla urozmaicenia, można sobie pozwolić na odskok na Gęsią Szyję, Rusinową Polanę i Wiktorówki. Powrót z Palenicy Białczańskiej.
|