|
18-08-2010 BEATA Wejsc na Giewont to nie problem ale zejsc z niego to koszmar kamienie sa jak metalowa zjezdzalnia juz w zyciu tam moja noga nie postanie myslalam ze mnie beda musieli znosic bylam na wyzszych szczytach ale tu powinno sie cos zrobic z ta slizgawka. 12-07-2010 LIDIA I ZENON ZGONINA (LIDKA@540.OP) 37 LAT TEMU NASZA PODROZ POSLUBNA TO WSPINACZKA NA GIEWONT WLASNIE DZISIAJ NASI TRZEJ SYNOWIE Z SAMEGO RANA ZDOBYWAJA SZCZYT JEST TO WSPANIALE UCZUCIE SPOJRZEC NA TO PO TYLU LATACH POZDRAWIAM WSZYSTKICH KTORZY TAM BYLI 30-06-2010 pepes Rok temu były kolejki do dwóch godz przed szczytem, żeby w ogóle wejść pod sam krzyż. My wychodzimy na szlaki o 7 rano z Zakopanego i większość kolejek na najczęściej uczęszczanych szlakach nas nie dotyczy:) 17-06-2010 mareczek (msuwara87@gmail.com) Witam, w sierpniu wybieram się do Zakopanego. Chce zaliczyć też Giewont i moje pytanie bo czytałem że są straszne kolejki na szczyt i trzeba wejść i od razu zejść, od której się one zaczynają? Bo tak sobie bym wcześniej rano uderzył :) 06-01-2010 Dora Śnieg na tej trasie Marzeno nie jest największym zagrożeniem. Od lat szlak czerwony na Giewont poczynając od Grzybowca jest zamykany przez TPN od grudnia do maja włącznie. Bywa wtedy bardzo ślisko i stąd wypadki. Można "zjechać" do D.Małej Łąki i w najlepszym razie porozbijać się. Jeśli ktoś się wtedy tam wybierze, to na własną odpowiedzialność.
|