Serwis www.tatry.info.pl używa plików cookie
Korzystanie z witryny oznacza, że wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookie na swoim urządzeniu (dysku) w zależności od konfiguracji Twojej przeglądarki internetowej.

Forum

Dyskusja na temat

...ORLA PERĆ - następne stulecie


29-01-2014

Wacław

Może z wiekiem robię się coraz bardziej gapowaty, bo mam takie refleksje, idąc już /nie po raz pierwszy/ którąś z dróg na Orlą.
Zdarza mi się zejść z trasy, lekko pobłądzić. W ostatnich paru latach gubiłem drogę przy wejściu/zejściu na następujących trasach:
-wejście na Skrajny Granat, /środkowa część/,
-wejście/zejście na Kozią Przełęcz z Koziej Dolinki, /rejon w wygładami polodowcowymi/,
-zejście z tejże przełęczy do Piątki, /wzniesienie ponad Pustą Dolinką od strony D5SP/,
-zejście z Krzyżne do Piątki /gdy odchodzi się w prawo od żlebu/,
-po śniegu w Pańszczycy, /to w zasadzie norma ponad Czerwonym Stawem/, !
Myślę sobie, czy w takim zachowaniu nie ma udziału rutyna, bo wiem gdzie idę i widzę "metę", jakoś trafiam w końcu.
Obiektywnie patrząc, daleki jestem od krytyki jakości oznakowań, ale bardziej wyrozumiały wobec tych użytkowników forum, którzy się na takie mankamenty skarżą.
Trzeba jakoś pogodzić zachwyty nad urokami natury z patrzeniem pod nogi.

25-01-2011

Andrzej

Tekst czytałem . Opis braku rozsądku i doświadczenia. Moje późnowiosenne przejście : 13 czerwiec 2009 na dole zielono i kwiaty , nad Zmarzłym deszcz i mgła , wyżej drobny śnieg . W żlebie świeży nawiany śnieg na stary zmrożony .Silny wiatr w plecy powodujący zadymkę -lekki mróz . Nigdy nie zapomnę przerażonych oczu młodej dziewczyny ,która weszła od piątki i bez raków zaczęła zejście

23-01-2011

Wacław

Ciekawy tekst do przeczytania poleca awiosna.
Zbliżonych, mocnych przeżyć pod Zawratem doznawałem z córką 28 września, przy głębokim śniegu /Zawrat - 1 m./ przed ponad 10 laty. Dodatkowo, wracając do Murowańca /po zmroku/ od Waksmundzkiej i Psiej Trawki, "wpław" przebrnęliśmy przez Pańszczycki potok płynący w poprzek szlaku!
Podobnie ZIMOWE wejście na tą przełęcz opisał S. Żeromski w liście do swojej przyszłej żony - Oktawii Radziwiłłowiczównej-Rodkiewicz. Dokonał tego 13 czerwca!!! 1892 r. ze "swoim" przewodnikiem Jakubem Gąsienicą, /dziś byśmy powiedzieli - bez odpowiedniego sprzętu, a nawet obuwia!/.
Relacja jest w poszerzonym wydaniu "Dzienników" a także w "Młodość Stefana Żeromskiego" Jerzego Kądzieli.
To wręcz dramatyczny opis najcięższej wyprawy pisarza w Tatry. Ponadto - nie był Żeromski okazem zdrowia.
Daty wejść uwypukliłem celowo, bo często na forum widać pytania, czy we wrześniu jeszcze można a w maju-czerwcu - czy już można?
Pozdrawiam

18-01-2011

awiosna   (awiosna52@gmail.com)

Witam miłośników Tatr.
Zapraszam do przeczytania reportażu pt: Jak nie należy chodzić po górach czyli
Zawrat 2010 - wystarczy wpisać w google - jak nie należy chodzić po górach.
Może zawarte tam informacje pomogą komuś...
Pozdrawiam

17-12-2010

renia

kończąc już z mojej strony temat ferrat-kto chce sprobować swoich sił ma do dyspozycji przecież ich całe mnóstwo o różnym stopniu trudności na terenie gór Europy, nie ma potrzeby tworzenia na siłę Alp w Tatrach, kto chce jechać na ferraty niech jedzie w Dolomity, z Koziego Wierchu Marmolady nie zrobimy bo i po co, natura stworzyła tyle różnych masywów że jest z czego wybierać i w tej różnorodności cały ich urok

15-12-2010

kędzior   (cantyousee@wp.pl)

Renia. W sumie najlepiej to ujęłaś. Co do ferraty to w sumie przemyślałem sprawę i wydaje mi sie ze gdyby osoby z zerowym pojeciem o gorach zobaczyly ze jest szlak pseudo-bezpieczny gdzie mozna sie przypiac i wszytko bedzie ok zaczely by lazic po orlej to byla by tragedia. były by akcje pt. "chodzmy tam bo bedzie jak w parku linowym" a pozniej telefony w stylu "nie wiemy gdzie jestesmy ale jestesmy przypieci gdzies na szlaku" nie ma złotego środka :( z jednej strony smutno mi, że nie ma więcej tak fajnych szlaków turystycznych, z drugiej zaś cieszę się że ich nie ma i może po kursach taternickich kiedyś będę śmigał w ciekawych rejonach martwiąc się głownie o siebie. Można rozmyślać tak w nieskończoność a tymczasem ruch na Evereście większy niż na Giewoncie w środku lata :p pozdrawiam!!

12-12-2010

renia

ogólnie rzecz biorąc powinna obowiązywać jednakowa zasada we wszystkich dziedzinach życia: nie umiem jeździć autem-nie jeżdżę, nie umiem chodzić po górach-nie chodzę a jeżeli chodzę robię to na własną odpowiedzialność i ponoszę wszystkie tego konsekwencje czyli nie pcham się na pierwszy ogień na Orlą tylko powoli i stopniowo poznaję swoje możliwości i dopasowuję do nich poszczególne trasy, przecież to takie proste że aż dziw bierze że tyle osób jeszcze tego nie rozumie, a jeżeli tych zasad ktoś nie stosuje niech w razie jakiegoś nieszczęścia ma pretensje tylko do siebie

12-12-2010

kędzior   (cantyousee@wp.pl)

Witam.Ogolnie rzecz biorąc wrzuciłem tutaj ten link zeby inni mogli sie wypowiedziec. Nigdy nie lazilem po ferratach i sam nie wiem jak to wyglada? Dla mnie rowniez stan orlej jest ok a wrecz jest przesadzona pod wzgledem zabezpieczen ale przeraza mnie plotka o jej zamknieciu. Nie ma lekarstwa na ludzka glupote i olinowanie szlaku w sumie tez moglo by sie nie sprawdzic. Znam przypadki osob ktore spadly z tyrolki w glupim parku linowym :) Osobiscie jestem "za" dla ferraty ale tylko jako alternatywe zamiast zamkniecia szlaku. Co do Orlej to opinia o jej niebezpieczenstwach jest troche przesadzona ale jak by nie patrzec powinny sie tam wybierac osoby z pewnym doswiadczeniem. Sam nie jestem doswiadczonym tatromaniakiem ale pare lat poruszam sie po gorach i dla mnie podstawa jest pogoda,ubior,czas i oczywiscie woda oraz jedzenie. Dzieki temu bezpiecznie smigam delektujac sie widokami ale i tak raz doznalem powaznej kontuzji kolana bez specjalnego powodu :( Nie bylem w Tatrach latem wiec nie wiem jak to wyglada z turystami ale znam troche opowiesci o gorskich glupotach. Osobiscie marzy mi sie zeby powstalo wiecej szlakow w stylu Orlej bo dla mnie jest to czysta przyjemność ale raczej za mojego zycia nie doczekam sie wiec trzeba bedzie jezdzic za granice. Nikt chyba nie ma pomysłu jak przekonać osoby bez doświadczenia żeby nie wybierały się w trudne rejony gdyz jest to niebezpieczne. Sam gdy 1szy raz wybierałem sie w Tatry byłem pouczany przez Wacława :) Ruszałem na Rysy i chciałem wiedzieć wszystko na ten temat. Gdyby wszyscy mieli rozsadne podejscie wszystko bylo by ok. Kurde rozpisalem sie troche nie na temat :) koncze i pozdrawiam! :)

08-12-2010

Andrzej.

Witam
Z tym apelem trzeba być bardzo ostrożnym . Jest w Polsce grupka miłośników "żelaznych dróg" która chciałaby odrutować najpiękniejszy tatrzański szlak . I używa do tego nośnych medialnie haseł o bezpieczeństwie i zmniejszeniu ilości wypadków. Statystyki wypadków w Tatrach nie wskazują Orlej jako najbardziej wypadkowego szlaku - są inne gorsze miejsca np: Zawrat. Zamiast wydawać pieniądze na żelastwo a potem wymagać od wszystkich lonży i uprzęży lepiej wydać je na edukacje i upowszechnienie wiedzy o wędrówkach górskich. Po to aby wysoko w Tatry trafiali ludzie odpowiednio obuci , ubrani ,zaopatrzeni w wodę i mapy . Aby wiedzieli ,że trzeba zabrać ze sobą z powrotem na dół każdy papierek , butelkę i chusteczkę itd.
Polecam wrześniowy numer n.p.m. i wielogłos o Orlej . Chętnie poznam Wasze opinie .
Pozdrowienia.

08-12-2010

Wacław

Cześć! Kwestię via ferraty znamy z nagłośnienia jednostronnego. Przez entuzjastów takiej zmiany. Widzą tylko dobre strony i nieco przesadnie je uzasadniają nadmiarem wypadków. Jej przeciwnicy wskazują nieśmiało na szereg problemów, które to przyniesie.
-wszyscy zaangażowani /m.in. turyści, TPN, TOPR/ poniosą wcale niemałe koszty różnego typu,
-trasa stanie się ekskluzywna i mniej dostępna dla szarego tatromaniaka,
-tu i ówdzie wymusi to zmiany, zarówno tras, także kierunek dozwolonego ruchu, tempo marszu zostanie spowolnione, co się będzie działo w "szczycie sezonu?.
-całej Orlej nie da się olinować wraz z dojściami a to właśniie w ich rejonie ma miejsce duży odsetek tragedii,
-organizacyjnie nie wyobrażam sobie zmuszenia wszystkich do posiadania odpowiedniego wyposażenia i korzystania z niego i z liny,
--wbrew intencjom, może przybyć wypadków, zwłaszcza po likwidacji "starych" ułatwień. Taka będzie cena za nowoczesność w stylu alpejskim?
-nic nie wskazuje, że jest alternatywa: via ferrata, albo likwidacja Orlej, na dziś największe perspektywy ma utrzymanie stanu obecnego z wieloma jego mankamentami. Przy podobnej argumentacji możnaby zamknąć Giewont, Świnicę, Rysy, może i Czerwone Wierchy???
-zmiany nie muszą /nie powinny/ mieć charakteru rewolucyjnego. Może zacząć od małego wycinka, np. wejścia na Zawrat, dać czas na przyzwyczajenie, w bliskich schroniskach zorganizować wypożyczalnie sprzętu. Ale kogo będzie stać na taki eksperyment? Kto to sfinansuje i ogarnie logistycznie?
Lekarstwem na Orlą dzisiaj niech będzie lepsza informacja przyszlakowa, rozwaga i odpowiedzialność turystów. Zakończę nieco egoistycznie. Mnie stan obecny OP wystarcza.
Pozdrawiam

08-12-2010

renia

kategoryczne NIE dla zamykania Orlej, nie sądzę żeby ktoś odważył się na taki ruch - obym się nie myliła, jednocześnie równie kategoryczne NIE dla via ferraty, moim zdaniem to nabijanie kasy dla producentów sprzętu wspinaczkowego i nic poza tym, pomysł równie absurdalny co ten mówiący o całkowitym ściągnięciu łańcuchów i utworzeniu trasy dostępnej jedynie z przewodnikiem na wzór tras słowackich co jest dla mnie niepojęte zupełnie gdyż taka trasa na Gerlach np. jest zupełnie prostym szlakiem no ale cóż, płacić trzeba bo ktoś kiedyś tak wymyślił, uważam że aktualny stan rzeczy odnośnie Orlej jest zdecydowanie najlepszy, tak prawdę mówiąc to w tych śmiertelnych wypadkach na Orlej jest sporo przesady, jest wiele miejsc na których śmiertelność jest wyższa jak choćby Giewont, jakoś nikt nie wpadł na pomysł żeby go zamykać a być może przydałoby się bo biedak ledwo dyszy, niepojęte są dla mnie niektóre decyzje decydentów a szczególnie pobudki ich powstania

07-12-2010

kędzior   (cantyousee@wp.pl)

Witam. W necie znalazłem taką akcje http://www.orlaperc.info.pl/index.html
Jesli ktos jest za tym żeby zamiast likwidacji tego przepieknego szlaku poprowadzc tam via ferrate trzea kliknac na ikonke APEL i tam moza sie dopisac. Zajmuje to pare sekund a jest juz ponad 9000 osob :) Orla Perć jest piękna i nikt by nie chciał by szlak został zamknięty ale przez tak dużą liczę wypadków śmiertelnych może się to stać. Via Ferrata ocali troche ludzkich istnień i ocali ten cudowny,czerwony, graniowy szlak. Pozdrawiam