Serwis www.tatry.info.pl używa plików cookie
Korzystanie z witryny oznacza, że wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookie na swoim urządzeniu (dysku) w zależności od konfiguracji Twojej przeglądarki internetowej.

Forum

Dyskusja na temat

Co polecacie?

16-07-2015

kędzior   (cantyousee@wp.pl)

Greg

...Ja uważam, że ze swoim bagażem doświadczeń spokojnie możesz pchać się na trudniejsze szlaki czyli Rysy, cała Orla i Chłopek ale przy dobrych warunkach pogodowych...Ja już trochę lat chodzę i różne rzeczy widziałem ale Chłopek jest jedynym miejscem do którego od lat nie mogę dotrzeć bo szlak jest piękny,sam w sobie aż taki trudny nie jest ale wymaga obeznania ze skałą i zero tam sztucznych ułatwień...i śnieg leży tam zamarznięty prawie cały rok... teraz raczej spokojnie można tam śmigać...co do trudnych ale pięknych szlaków to polecam Kozi W-Krzyżne... Buczynowe turnie piękne...tylko na tym odcinku jest sporo łańcuchowni ale też dużo piargu i tak jak mówił Darek uwaga na to co może się z góry posypać...a tak to jedno z najpiękniejszych miejsc w Tatrach moim zdaniem...Kościelec=rewelacja zwłaszcza od doliny Zielonej Gąsiennicowej...Rohacze na Słowacji ...od Polskiej strony do ogarnięcia...to moje ulubione i względnie bezśnieżne miejsca chociaż latem jest luz ale ludzi sporo... Rysy to piękny szlak ale męczący ale latem raczej dłuuugie koleki...pozdrawiam

09-07-2015

Dariusz K

Jeżeli Byłeś na Zawracie od Gąsienicowej, to bez problemu wejdziesz na Rysy. Nie spotkasz tu większych trudności. Szlak ten jest tak wybitnie ubezpieczony, że bez względu na warunki pogodowe, wejście nie stanowi jakiegoś problemu.
Jednak w wypadku MPpCh sprawa mocno się komplikuje, gdy trafisz na deszcz, albo oblodzenie. Pokonanie rynny na trawersie Czarnego i galeryjki (jak też ściany pod Kazalnicą)staje się wówczas bardzo trudne. Moim zdaniem, szlak ten w takich warunkach staje się najbardziej niebezpiecznym szlakiem turystycznym w całych Tatrach. Kilka razy przechodziłem wszystkie miejsca na Orlej w deszcz, śnieg i oblodzenia (podobnie Rysy), ale gdy takie warunki dopadały mnie na Mięguszu, to jedynie tu zastanawiałem się czy iść dalej… Gdy wybierzesz zatem dobrą aurę, to nigdzie na nim nie odczujesz trudności.
Natomiast gdy będziesz szedł Żlebem Kulczyńskiego (jedyne trudne miejsce na odcinku, który wymieniłeś), to uważaj na schodzących powyżej, bo przy jego kruchości, mogą „coś” posłać na głowę.

07-07-2015

Piotrek K

Alternatywa jest po słowackiej stronie : )nie byłem na szlakach o ktore pytasz ale pomyśl o Słowacji ,Ja sie wybieram we Wrześniu :D

07-07-2015

Greg

Mam pytanie. Byłem w Tatrach 6 razy pod rząd (co roku) i byłem na zawracie od gąsienicowej i na świnicy od liliowego. Na rysach od słowackiej i przeszedłem grań od Grzesia do Trzydniowiańskiego oraz 2 razy weszłem na kozi od 5 stawów. Mogę wejść na Rysy od polskiej i na przełęcz pod chłopkiem?
Zamierzam też przejść odcinek: Kozi Wierch-Skrajny Granat. Ale najbardziej mnie ciekawi przełęcz pod chłopkiem, bo wszędzie piszą, że taka trudna, ale tak naprawdę chodzi o przepaście, a nie do końca ciągłe trudności. Ja czuję się na siłach, a z resztą nie mam alternatywy, bo po Gęsich szyjach i Szpiglasowych już chodziłem zostały mi te trudniejsze. Proszę podajcie wasze zdanie

05-06-2012

ElaK

Widok szlaku na Mały Kościelec budzi pewne obawy,ale dobre warunki,osoby wchodzące przed nami,dopingowały do wysiłku/i to co sobie powtarzam, zawsze mogę częściej odpoczywać/Kijki okazały się przeszkodą,a pomocą służył mąż idący z tyłu,lęku wysokości nie było ,raczej skupiłam się na pokonywaniu kolejnych metrów szlaku.Wiedzie on terenem skalistym,i czasem trudno się z niego wyróżnia,ale jest nieżle oznakowany.Na grani wiatr i piękne widoki na obię części doliny,turystów niewielu,chociaż do wejścia z przeciwnej strony szykowała się wycieczka nastolatków,na przełęczy przewodnik pouczał ich, jak mają się zachowywać podczas zejścia do Cz.S.Odcinek Karb- Zielona D. miał dwie niespodzianki 1duże pole śniegowe na nim głaz ze znakiem niebieskim,a przy nim ślady- w prawo b.dużo prowadzących w dółi w lewo -pojedyncze.Poszliśmy w prawo i po kilkudziesięciu metrach wielkie rumowisko głazów,zatem powrót do oznakowanego głazu,akurat wyszedł zza niego turysta.2 potoczki wypływające ze stawków zalały częściowo szlak,ale dla dobrych butów to nie problem.

05-06-2012

ElaK

W Tatrach 24.05-04.06 2012,korzystając z wielu cennych uwag z tego forum,zaplanowałam sobie rozmaite wycieczki,oczywiście uzależnione od pogody.A oto,co udało się zrealizować:1Dolina Olczyska, wywierzysko Nosalowa Przełęcz,Nosal zejście od ul Przewodników t./duża stromizna daje w kość/ 2Toporowa Cyhrla ,Polana Kopieniec, powrót Olczyską w deszczu i gradzie do Jaszczurówki,ale znośnie,bo byłyśmy zabezpieczone przeciwdeszczowo 3 cały czas w ramach rozruchu ta sama trasa w przeciwnym kierunku Kużnice Olczyska Jaszczurówka,4 zielonym szlakiem na Myślenickie Turnie i z powrotem na piechotę do Zakop.Główny punkt programu -Dolina Gąsienicowa ,zejście z Kasprowego w warunkach trudnych,deszcz, mgła,3st,ale ogólnie nieżle się szło,bez oblodzeń -ale byliśmy dobrze zabezpieczeni/,rękawiczki czapki konieczne/Wreszcie to o czym od dawna myślałam czyli wejście na Karb.Udało się dzięki dobrej pogodzie i dobrej prognozie 2.06-Do Cz.St.szlak bez śniegu, łatwy cdn

17-06-2011

Dora   (wilddor@wp.pl)

Witam.
Warto i trzeba pytać o wszystko, co związane jest z tatrzańskimi wycieczkami a w szczególności z ich bezpieczeństwem.
Przewodnik Nyki i ten internetowy m. in. temu służą. To nasze forum także.
Dlatego śmiało korzystaj Olu z wszystkich możliwości jakie widzisz w swoim zasięgu.
Pozdrawiam.

16-06-2011

kędzior   (cantyousee@wp.pl)

witam! aleksandraphl
osobiscie mysle ze to forum raczej nie jest zasmiecane i pytania i odpowiedzi moga przydac sie osobom odwiedzajacym ta strone, ktore szukaja czegos dla siebie a wlasnie nie chca zawracac glowy :) ja np z checia czytam i czasem sie udzielam i gdy jestem w temacie moge cos podpowiedziec chociaz w kwestii porad to Wacław chyba wymiata :) pozdrawiam forumowiczów!

16-06-2011

aleksandraphl

Witam serdecznie
Wlasnie dzisiaj dostalam zamowiony przewodnik Nyki. I wlasnie probuje dopinac trasy, w zwiazku z tym mam pare pytan. Tylko nie wiem czy moge je zadac na forum, otwierac osobny temat (bo moze te informacje przydadza sie tez komus innemu) czy moze wyslac email i zawracac glowe Waclawowi i nie zasmiecac forum?

12-06-2011

Wacław   (waclawhetman@wp.pl)

Do Oli!
Widzę, że jest lepiej niż mogło wynikać z analizy Twoich wcześniejszych wpisów. To mnie ucieszyło. Takie problemy ma co drugi "tatrzanista", -po prostu bardzo Cię męczy wchodzenie po stromym. Ja podobnie tego unikam. Dorota mi nie weźmie za złe, że ją wyręczam, zresztą to osoba b. dobrze mi znana. To o co ją prosisz jest szczegółowo opisane w tym przewodniku internetowym - "tatry.info.pl.", otwórz sobie stronę główną a następnie stronę >Tatry Wysokie< i kolejno >Rejon Dol. Gąsienicowej< - wykaz szlaków i wybierz na końcu szlak >na Kościelec<. Po zapoznaniu się z opisem tej wycieczki przez Karb /z dwu stron/, należy jeszcze przeczytać kilkanaście komentarzy turystów. Gdyby i to nie wystarczyło, to pisz na adres podany przez Dorotę albo na mój. Na pewno dostaniesz odpowiedź. I posługuj się mapą, zobaczysz jakie to proste. Szlak jest rekreacyjny, od Murowańca przez Zieloną Dolinę Gąsienicową, Karb, zejście do Czarnego Stawu i powrót do Murowańca - 3-4 godz. Na Karbie poczekasz około godziny, obfotografujesz sobie do woli całą okolicę, jeśli Twoje koleżanki uznają, że warto wejść na Kościelec. Pogody i Powodzenia.

12-06-2011

aleksandraphl

No to pieknie, bo wlasnie planowalam dojsc pod Czarny Staw.
Ale z drugiej strony leki trzeba przelamywac i to podejscie nie jest przeciez takie dlugie wiec moze zmierze sie z wlasna slaboscia.

12-06-2011

Wacław   (waclawhetman@wp.pl)

Wiedząc to co wiemy, zrobię odwrotnie tzn.skupię się na wyliczeniu odcinków szlaków, które, jako "podobne" do tego wejścia /czarnym/ z Roztoki do 5 Stawów, należałoby osobom o zbliżonym do Oli odczuwaniu przepaści odradzić. Chyba, że są pewne swych partnerów.
1. -Świnickim Żlebem na Świn. Przełęcz, 2. -Głazistym Żlebem z Małej Łąki lub z Piekiełka /Dolinką Małego Szerokiego/ na Przełęcze Kondrackie, i na kopułę szczytową Giewontu, 3. -Iwaniacka-Ornak,
4. -żółtym na Skrajny Granat, 5. -znad Czarnego Stawu na Prz. Karb - powtarzam za Dorotą, 6. -na próg Czarnego Stawu pod Rysami i do Buli pod Rysami!!! 7. -na Krzyżne z Piątki, 8. -Wrota Chałubińskiego z Dol. za Mnichem, 9. -Szpiglasowa od "5", 10. -na próg pod Zmarzłym Stawem w Gąsienicowej!! 11. pod Kozi Wierch z "5"- tylko do połączenia szlaku czarnego z czerwonym. 12. Liptowską granią od Wołowca po Kończysty W. 13. -grań Czerwonych Wierchów!??
Radzę zdecydowanie zaniechać prób wejść w Polskich Tatrach, na:
A.- Rysy powyżej Buli, B. -Zawratem z Gąsienicowej, C. -dwustronnie na Świnicę, D. na Przełęcz pod Chłopkiem tylko do I sztucznych ułatwień pod Kazalnicą, E. -na Kozią Przełęcz z "5" z Pustej Dolinki, F. -cała /na wszelki wypadek/ Orla Perć - opisana dokładniej w paru tematach forum, G. -na Kościelec z Karbu.
Wyliczanka jest specyficzna, także subiektywna, w razie potrzeby jestem do dyspozycji na forum lub majlowo. Pozostało jeszcze ponad 60% wszystkich farbowanych ścieżek, na kilka lat treningu przed wejściem na te "trudniejsze". Powodzenia życzę.
Pozdrawiam serdecznie.

12-06-2011

aleksandraphl

Dziekuje Doroto za odpowiedz.
W gory wychodze z naprawde fajnymi kobietkami i mentalnie bardzo mi pomagaja. Pozatym z tym lekiem wysokoscii to troche dziwnie, boje sie przepasci za plecami nie caly czas, wtedy jeszcze cala sprawe pogorszyl fakt ze podejscie bylo dosc strome i meczace. Jak schodze w dol to nie mam juz tego problemu, wtedy skupiam sie na sciezce i juz jest dobrze.
Ale wezme napewno twoje uwagi do serca.
I moglabys moze raz jeszcze dokladnie opisac cala trase, skad, gdzie i jak bo troche sie pogubilam w opisie. Niestety nie umiem sobie tego jakos wyobrazic a jestem osoba ktora potrzebuje bardzo dokladnych opisow. Jesli to nie bylby problem oczywiscie.

10-06-2011

Dorota   (wilddor@wp.pl)

Dziękuję Olu za odpowiedź, trochę sprawę rozjaśniła. Ważne jest z kim idziesz w góry, czy masz w takiej/takich osobach oparcie tzn. powinnaś mieć pewność, że Cię w ciężkiej chwili nie wyśmieją, nie skrzyczą a wesprą.
Nie wędruj samotnie, zwłaszcza po ścieżkach których nie znasz. Niestety, chcąc chodzić po Tatrach musisz z tym lękiem walczyć, bo jego poziom moim zdaniem jest wyższy niż go sama oceniasz. Na ogół bowiem boimy się przepaści do której schodzimy, albo widzimy z boku, a nie tej, którą zostawiamy za sobą.
Czy wtedy wchodząc czarnym z Roztoki do schroniska w Pięciu Stawach - szedł twój partner za Tobą? Może czułabyś się pewniej. Jeśli boimy się zejścia "w przepaść" przed naszymi nogami, dobry przykład może dać osoba nas poprzedzająca. Mój mąż np. boi się przepaści z przodu i obok, z tyłu chyba nie robią na nim wrażenia.
Wejście na Karb od Czarnego Stawu jest podobne do tego którym szłaś. Nie napisałaś, którędy schodziłaś od schroniska, rozumiem, że zejść było łatwiej. Zatem tą piękną trasę okrężną przez Pojezierze Gąsienicowe należałoby zrobić od Zielonego Stawu przez Karb do Czarnego - jak sugerowałam - w niezawodnym towarzystwie.
Powodzenia

10-06-2011

Paweł   (untidy@wp.pl)

Ha! jesteście super! dzieki wielkie za propozycje! na pewno sobie coś wybiorę! dzieki wielkie i jak kogoś jeszcze natchnie, to czekam na więcej!

Pozdrawiam,
Paweł

09-06-2011

Aleksandraphl

Dziekuje wszystkim za odpowiedz.
Anno -nie chce przyspieszac i gonic po gorach z wywieszonym jezykim, chce pochodzic, porobic zdjecia, nabrac energii i odpoczac. Jesli ta trasa wynosi 10 godzin i jest tego warta (widoki) a pozatym nie daje super w kosc tak ze na drugi dzien nie mozna sie podniesc to jak najchetniej sie wybiore.
Doroto - gdy wchodzilam do Doliny Pieciu Stawow i zamiast przejsc kolo Siklawy poszlam czarnym szlakiem - wtedy mialam strasznego pietra. Wydawalo mi sie ze przepasc mam tuz za plecami a strome podejscie strasznie dalo mi w kosc. Moze komus wydac sie to glupie ale ja wtedy prawie sie poplakalam. :)

09-06-2011

Ana

Oczywiście, że trasa jest super, a skrócić zawsze można. Ja pisałam, tak jak szłam w pełnym słońcu, zatrzymując się i robiąc zdjęcia. Trochę przyśpieszyć i 7 godz. wystarczy. Trasa niebieska na początku prowadzi przez las i cały czas pod górę. Dopiero po wyjściu z lasu na pewnej wysokości można już podziwiać góry, a stromizny i przepaście to jeszcze nie tutaj. Idzie się szeroką dobrze wydeptaną ścieżką, tyle, że cały czas pod górę. Dalej dochodzi się do rozwidlenia szlaków gdzie łączy się szlak żółty z Doliny Jaworzynki. To jest tak jak na dużej polanie, a miejsce do siedzenia i stolik też są. Tam można odpocząć. Potem trasa to sama przyjemność, cały czas prosto szeroką ścieżką ( prawie droga) do Murowańca. Z tego miejsca widać najwyższe szczyty Tatr, a po dojściu do Czarnego Stawu są już na wyciągnięcie ręki. Trochę przepaści jest w drodze do tego stawu, ale bez przesady. Ja nie jestem wielkim turystą, nie zaliczyłam jeszcze najwyższych szczytów a tu doszłam bez najmniejszego problemu :) Pozdrawiam :)

08-06-2011

Dorota

Kilka uwag na marginesie wymiany poglądów na trasy.
-myślę, że Paweł poradzi sobie z propozycjami, zwłaszcza Tatry Zach. go nie zaskoczą, jeśli już złaził B. Żywiecki.
-Marcin zaproponował trasę wyczynową: Kiry-Czerwone W.-Kasprowy -Kuźnice w 9 godz? Odcinek Kiry-Ciemniak to już 3-4 h. Chyba, że ze zjazdem kolejką. Taką wycieczkę, by się nie zamęczyć, lepiej rozbić na 2 dni. Nie ma 100% pewności, że się zjedzie ostatnim kursem, przed zmrokiem trzebaby przynajmniej zejść do Myślenickich Turni, bo stamtąd jest już możliwie równa droga w dół.
-propozycja Any na trasę okrężną w "centrum" Dol. Gąsienicowej od Czarnego Stawu przez Przełęcz Karb do Zielonego Stawu - chyba przeszacowana czasowo, o co pyta Aleksandra. /zejście z Karbu do Zielonego St. - szlak niebieski/. Młodzi tur. zdążyliby jeszcze wejść na Kościelec. /ten szczyt dla osób nie odczuwających lęku wys./
-Natomiast, idąc od Palenicy asfaltem - okrężnie przez Dol. Roztoki i Świstówkę R. do Morskiego Oka, dopiero w drodze powrotnej radzę zawadzić o schronisko w Roztoce, schodząc do niego przy Wodogrzmotach. Stamtąd dołem, wzdłuż Białki powrót do Palenicy.
-Wchodząc nad Czarny Staw pod Rysami jest okazja, by wracając obejść Morskie Oko z drugiej strony.
-lęk wysokości: na omawianej trasie mogą być 2 miejsca, które mogą wystraszyć. Przejście Skupniów Upłazem i wejście znad Czarnego Stawu na Karb. Podaj Olu, gdzie już się czułaś "niepewnie", wtedy można będzie porównać stromizny czy przepaście, by trafniej oszacować, czy dasz radę.

08-06-2011

Andrzej

Do Aleksandry
Trasa z Kuźnic do Czarnego Stawu zajmuje mi ( z żoną ) 2h + śniadanie w Murowańcu . Z pod stawu na przełęcz Karb jakieś 40 min ( stromo -ponad 300m w górę ale dobry szlak ) Na grani jest miejsce trudniejsze dla lękliwych ale nic groźnego . Potem w prawo ponownie w dolinę wygodny szlak . fajne miejsce na odpoczynek nad Zielonym Stawem . jak będziesz tam latem w słońcu to zobaczysz dlaczego tak nazywa się ten staw , poczekaj też na pstrągi. Dalej w prawo do Murowańca . 7 godzin +mapa zupełnie wystarczy . Widoki z opisanej trasy rewelacja : Granaty , Kozi , Kościelce , Świnica , Kasprowy itd.. . Wcześnie rano na hali na Jaworzynce można spotkać pasące się sarny , a wyżej mieszka para kruków .
Pozdrowienia.

08-06-2011

Tatromaniak   (dm-gr@wp.pl)

Piękne widoki i nietrudny szlak...
Pare takich tras przychodzi ma na myśl.
1. Dolina Białej Wody, przepiekna trasa na Słowacji, długa ale warta przejscia około 12 godzin. Zaczyna sie na przejsciu Łysa Polana skąd niebieskim szlakiem wzdłuż Białki i Białej Wody do Doliny Litworowej, stamtąd do Kotła pod Polskim Grzebieniem i dalej mozna wejść na Małą Wysoką (2429 m.n.p.m), powrót tą sama trasą.
2. Dolina Małej Łąki zółtym szlakiem na Kondracka Przełęcz, (tu można szybko wejśc na Giewont) i dalej na Kope Kondracką, potem szlakiem czerwonym przez Suche Czuby na Kasprowy i kolejką w dół. Na Suchych Czubach małe utrudnienia w postaci skałek, trzeba sie lekko powspinać.
3. Dolina Chochołowska aż do polany chochołowskiej, dalej na Grzesia, Rakon, Wołowiec, Jarząbczy wierch, Kończysty Wierch, z mojego doświadczenia tu sie trasa konczy i schodzi sie do Trzydniwiańskiego wierchu i dalej z powrotem dolina Chochołowską.
Jak cos wymyśle to jeszcze napiszę...
Swoja droga bede w Tatrach w sierpniu jak co roku... :)